nie robi się tak. nie rozkochuje się kogoś, a potem nie zostawia się go samemu sobie. to nieładnie, tak nie wypada. nie można tak po prostu wziąć zwykłego człowieka i rozbudzić w nim uczucia, a potem ich nie odwzajemniać. ba! szybciutko uciekać od kogoś i nie zwracać uwagi, na starania, troski czy dobroć.
nie porzuca się, nie zostawia ze złamanym sercem. ale od kogo można mieć pretensje, przecież nic nam nie obiecywano, a rozczarowania biorą się z naszej winy i naszych złudnych marzeń...