niedziela, 17 czerwca 2012

36.

to wszystko jest takie skomplikowane.
siedzę już od pól godziny i staram się napisać coś co mogłoby mi pomóc wydusić z siebie każdą moja emocje.wszystkie moje uczucia.
od pół godziny piszę nowe zdania i po chwili je kasuje,bo wiem,że może byłoby w nich zbyt dużo nieporozumień.może byłoby w nich zbyt dużo niejasności.a może po prostu boję się,że nie zrozumiesz o co mi chodzi ,a twoja odpowiedź nie będzie taka jakiej oczekuje.chciałabym wyrzucić z siebie wszystko to co mam głęboko w sercu,ale zawsze obawiam się,że moje słowa będą niewystarczające,że po prostu nie zrozumiesz.boje się,że wtedy zmieni się to wszystko co mamy.ale tak naprawdę to co mamy?bo ostatnio bardzo się gubię i nie potrafię zrozumieć naszej wspólnej relacji.powiedz mi.pokaż to co czujesz.
jestem rozdarta.od kilku dni czuje się pusta i niespełniona.
czuje ,że to wszystko mnie niszczy i już dlużej nie wytrzymam.że moje marzenia i plany,nieraz pełne radości i ciepła,pod wpływem czyichś słów i czynów potrafią rozpłynąć się i odlecieć w dal.mam wrażenie że nic dobrego mnie nie czeka.że wszystko co sobie wymarzyłam jest tylko złudzeniem i ciągłym dążeniem do niczego,że to wszystko to tylko wieczny,niespełniony sen.wydaje mi się,że nawet to co teraz piszę nie ma większego sensu.nie potrafię okazać tego czego się boje,a mój ból jest coraz większy.nie potrafię tego okazać,bo boje się tych słów.boje się,że to po prostu za dużo,że nie zostanę zrozumiana.nie mówie tego bo nie chce,żebyś widział,że jestem słaba.a jestem tak strasznie słaba....czasami pragnę żebyś wziął mnie w swoje ramiona,przytulił i powiedział,że wszystko się jakoś ułoży.że sam się boisz,ale wiesz,że wszystko kiedyś się zmieni ,będzie dobrze.żebyś sam wiedział,że coś jest nie tak i nie czekał aż jakoś się z tym uporam.żebyś pokazał mi ,że jesteś ze mną,że mnie wspierasz,że ci na mnie zależy.proszę pomóż mi zrozumieć.czasami nie musisz nic mówić.pokaż,bądź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz