piękne skrzydełka panie stevens.
ależ hipstersko jest obchodzić hipsterynki 29 lutego tak raz na cztery lata ale porządnie,
gówno prawda.
jest beznadziejnie. po prostu nie jestem gotowa. nie jestem przygotowana.
jestem w lesie otoczona niesamowitymi drzewami a dookoła hasają jelonki i rozpaczliwie przyśpiewuje bon iver pięknie piękniej.nie chce się wybudzać z tego snu. chce już koniec dnia miesiąca tygodnia roku błagam błagam błagam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz